18 minut czytania
18 minut czytania

Spis treści

Przewlekłe zapalenie przyzębia to jedna z najczęstszych, a jednocześnie najbardziej podstępnych chorób jamy ustnej. Rozwija się powoli, często bez dolegliwości bólowych, prowadząc z czasem do rozchwiania i utraty zębów. Stanowi kluczowy problem nie tylko z punktu widzenia stomatologii zachowawczej i periodontologii, lecz także zdrowia ogólnego, ponieważ przewlekły stan zapalny w obrębie przyzębia może wpływać na przebieg wielu chorób ogólnoustrojowych, m.in. cukrzycy, chorób sercowo‑naczyniowych czy powikłań ciążowych.

Istota przewlekłego zapalenia przyzębia i budowa tkanek przyzębia

Aby zrozumieć, czym jest przewlekłe zapalenie przyzębia, warto najpierw wyjaśnić, czym są tkanki przyzębia. Przyzębie to zespół struktur otaczających i utrzymujących ząb w kości. Zaliczamy do niego: dziąsło, cement korzeniowy, ozębną oraz kość wyrostka zębodołowego. Tylko prawidłowe funkcjonowanie wszystkich tych elementów zapewnia stabilne zakotwiczenie zęba i komfort podczas żucia oraz mówienia.

W warunkach zdrowia dziąsło jest różowe, matowe, ściśle przylega do powierzchni zębów, a głębokość kieszonek dziąsłowych nie przekracza kilku milimetrów. W przewlekłym zapaleniu przyzębia ten harmonijny układ zostaje stopniowo niszczony przez długotrwale utrzymujący się proces zapalny, wywołany przede wszystkim przez płytkę bakteryjną oraz kamień nazębny. Choroba rozwija się zwykle latami, zaczynając od stanu zapalnego dziąseł, a następnie obejmując głębsze struktury przyzębia.

Przewlekłe zapalenie przyzębia, zwane dawniej paradontozą, jest schorzeniem wieloczynnikowym. Kluczową rolę odgrywa w nim interakcja pomiędzy bakterią płytki nazębnej a reakcją obronną organizmu gospodarza. U części osób płytka bakteryjna wywołuje jedynie łagodny stan zapalny, natomiast u innych – w wyniku odmienności genetycznych, zaburzeń odporności lub chorób ogólnych – prowadzi do intensywnej destrukcji tkanek przyzębia. W stomatologii mówi się zatem nie tylko o infekcji, ale również o indywidualnej podatności na choroby przyzębia.

Klasyczne cechy przewlekłego zapalenia przyzębia to utrzymujący się stan zapalny dziąseł, tworzenie się kieszonek przyzębnych, utrata przyczepu łącznotkankowego oraz stopniowy zanik kości wyrostka zębodołowego. Widoczne objawy to m.in. krwawienie dziąseł, nieprzyjemny zapach z ust, przemieszczanie się i rozchwianie zębów. Choroba może jednak przez długi czas przebiegać skrycie, co powoduje, że pacjent trafia do gabinetu często dopiero wtedy, gdy doszło już do znacznego zniszczenia struktur podtrzymujących ząb.

Przyczyny, czynniki ryzyka i mechanizmy rozwoju choroby

Za podstawową przyczynę przewlekłego zapalenia przyzębia uznaje się odkładającą się na zębach płytkę bakteryjną, czyli miękki, lepiący nalot zbudowany z bakterii, resztek pokarmu i składników śliny. Jeżeli nie zostanie usunięta podczas szczotkowania i nitkowania, ulega mineralizacji, przekształcając się w twardy kamień nazębny. Kamień, zalegając poddziąsłowo, stwarza idealne środowisko dla rozwoju bakterii beztlenowych szczególnie agresywnych wobec tkanek przyzębia.

Nie wystarczy jednak sama obecność bakterii, aby rozwinęło się przewlekłe zapalenie przyzębia. O tym, czy zmiany będą postępować, decyduje równowaga między patogennością flory bakteryjnej a reakcją immunologiczną gospodarza. U osób z obniżoną odpornością, zaburzeniami metabolicznymi czy predyspozycją genetyczną ta obrona jest mniej skuteczna lub nieprawidłowo ukierunkowana. Dochodzi wówczas do nadmiernej produkcji mediatorów zapalnych, które niszczą nie tylko bakterie, ale również własne tkanki organizmu, w tym włókna kolagenowe oraz kość.

Do najważniejszych czynników ryzyka, z punktu widzenia stomatologii i profilaktyki, należą przede wszystkim:

  • niewłaściwa higiena jamy ustnej – nieregularne, zbyt krótkie i niedokładne szczotkowanie zębów, brak nitkowania oraz irygacji;
  • palnie tytoniu – palacze częściej cierpią na choroby przyzębia, a ich przebieg jest cięższy i trudniej odwracalny;
  • cukrzyca – szczególnie źle wyrównana, sprzyjająca infekcjom i zaburzeniom gojenia;
  • czynniki genetyczne – rodzinne występowanie zaawansowanych postaci choroby w młodszym wieku;
  • stres i obniżona odporność – m.in. przewlekły stres, choroby autoimmunologiczne, zakażenia wirusowe;
  • nieprawidłowe wypełnienia i uzupełnienia protetyczne – sprzyjające retencji płytki oraz drażnieniu dziąseł;
  • zaburzenia zgryzu i przeciążenia zębów – przyspieszające zanik kości i rozchwianie zębów;
  • niewłaściwa dieta – bogata w cukry proste, uboga w składniki mineralne i witaminy.

W mechanizmie rozwoju przewlekłego zapalenia przyzębia istotne znaczenie ma tworzenie się kieszonek przyzębnych. Stan zapalny powoduje obrzęk dziąseł oraz rozluźnienie połączenia między dziąsłem a zębem, co tworzy swego rodzaju szczelinę. W miarę utrzymywania się zapalenia włókna kolagenowe ulegają zniszczeniu, a połączenie łącznotkankowe przesuwa się w kierunku wierzchołka korzenia. Tworzy się głębsza kieszonka, w której gromadzą się złogi poddziąsłowe, resztki pokarmu i bakterie.

Jednocześnie, pod wpływem mediatorów zapalnych, takich jak prostaglandyny i interleukiny, dochodzi do aktywacji komórek odpowiedzialnych za resorpcję kości. W efekcie struktury kostne wokół korzeni zębów powoli zanikają. Jest to proces nieodwracalny – utraconej kości nie da się spontanicznie odzyskać, można ją jedynie do pewnego stopnia regenerować przy użyciu specjalistycznych zabiegów chirurgicznych. Z punktu widzenia stomatologa kluczowe jest więc jak najwcześniejsze wykrycie zmian i zahamowanie ich postępu.

Objawy kliniczne i diagnostyka w praktyce stomatologicznej

Przewlekłe zapalenie przyzębia ma często przebieg skąpoobjawowy, co jest jedną z przyczyn późnego zgłaszania się pacjentów do gabinetu. Pierwszymi sygnałami alarmowymi są zwykle: krwawienie dziąseł podczas szczotkowania, używania nici dentystycznej czy gryzienia twardych pokarmów, a także zaczerwienienie i obrzękbrzegów dziąsłowych. Z czasem pacjent może zauważyć nieprzyjemny zapach z ust oraz posmak w ustach, wynikający z aktywności bakterii beztlenowych.

W bardziej zaawansowanych stadiach pojawia się nadwrażliwość szyjek zębowych na bodźce termiczne i dotyk, odsłanianie korzeni zębów oraz optyczne ich wydłużenie. Dziąsła mogą ulegać recesji, czyli cofaniu się, co dodatkowo sprzyja odkładaniu się płytki i kamienia w rejonie korzeni. Pacjent może zgłaszać również uczucie swędzenia dziąseł czy rozpierania w obrębie zębów. W końcu dochodzi do rozchwiania zębów, ich przemieszczania, tworzenia się szpar międzyzębowych oraz zaburzeń zgryzu.

W diagnostyce przewlekłego zapalenia przyzębia stomatolog opiera się na dokładnym wywiadzie, badaniu klinicznym oraz badaniach dodatkowych. Podstawowym narzędziem jest sonda periodontologiczna, którą mierzy się głębokość kieszonek przyzębnych w różnych punktach wokół każdego zęba. Głębokość przekraczająca 3 mm, połączona z krwawieniem przy sondowaniu, wskazuje na obecność patologicznej kieszonki i aktywnego stanu zapalnego.

Ważne jest również określenie poziomu przyczepu łącznotkankowego, czyli rzeczywistej utraty tkanek podtrzymujących, oraz ocena ruchomości zębów. Stomatolog zwraca uwagę na wygląd dziąseł, obecność kamienia naddziąsłowego i poddziąsłowego, recesji oraz wycieków ropy z kieszonek. Uzupełnieniem badania klinicznego są badania radiologiczne – przede wszystkim zdjęcia skrzydłowo‑zębowe oraz pantomograficzne, a w bardziej skomplikowanych przypadkach także tomografia CBCT, pozwalająca precyzyjnie ocenić stopień zaniku kości.

Na podstawie zebranych danych lekarz może zakwalifikować chorobę według aktualnych klasyfikacji periodontologicznych, uwzględniających nie tylko stopień zaawansowania (m.in. utratę kości, głębokość kieszonek), ale także tempo progresji oraz obecność czynników ryzyka. Coraz częściej w stomatologii stosuje się podejście zindywidualizowane, w którym plan leczenia przewlekłego zapalenia przyzębia dostosowuje się do profilu danego pacjenta, jego chorób ogólnych, nawyków higienicznych i stylu życia.

Powikłania miejscowe i ogólnoustrojowe przewlekłego zapalenia przyzębia

Nieleczone przewlekłe zapalenie przyzębia prowadzi do szeregu powikłań miejscowych w obrębie jamy ustnej. Najpoważniejszym z nich jest utrata zębów wynikająca z zaawansowanego zaniku kości i zniszczenia aparatu zawieszeniowego. Utrata nawet pojedynczych zębów w strefie estetycznej powoduje znaczne obciążenie psychologiczne, wpływając na samoocenę i relacje społeczne pacjenta. W odcinkach bocznych brak zębów przyczynia się natomiast do zaburzeń funkcji żucia, co odbija się na trawieniu i ogólnym stanie odżywienia.

Zmiany w zgryzie, powstające w wyniku przesuwania i przechylania zębów, mogą prowadzić do przeciążeń stawów skroniowo‑żuchwowych, bólu mięśni żucia oraz bólów głowy. Dodatkowo, przewlekły stan zapalny dziąseł może stać się przyczyną nawracających ropni przyzębnych, tworzenia się przetok ropnych oraz stanów ostrego zaostrzenia choroby. Zęby z zaawansowanym zanikiem kości wokół korzeni są również trudniejsze do skutecznego leczenia endodontycznego i protetycznego.

Znaczenie przewlekłego zapalenia przyzębia wykracza jednak daleko poza stomatologię. Współczesne badania wyraźnie wskazują na związek pomiędzy chorobami przyzębia a schorzeniami ogólnoustrojowymi. Bakterie i mediatory zapalne z zajętych przyzębnych tkanek mogą przedostawać się do krwiobiegu, przyczyniając się do przewlekłego stanu zapalnego w organizmie. Udowodniono m.in. związek pomiędzy przewlekłym zapaleniem przyzębia a zwiększonym ryzykiem choroby wieńcowej, zawału serca oraz udaru mózgu.

Istotny jest także wpływ chorób przyzębia na przebieg cukrzycy. Niewyrównana cukrzyca sprzyja cięższym postaciom zapalenia przyzębia, z kolei aktywny stan zapalny w przyzębiu utrudnia kontrolę glikemii i zwiększa insulinooporność. Powstaje w ten sposób błędne koło, wymagające ścisłej współpracy diabetologa i stomatologa. Podobne zależności obserwuje się w przypadku chorób reumatologicznych, schorzeń nerek czy powikłań ciążowych, w tym przedwczesnego porodu i niskiej masy urodzeniowej noworodka.

Z punktu widzenia profilaktyki zdrowia ogólnego, leczenie przewlekłego zapalenia przyzębia staje się więc elementem kompleksowej troski o organizm. Pacjent z wieloma chorobami współistniejącymi powinien być informowany, że utrzymujący się stan zapalny w jamie ustnej może pogarszać ich przebieg, a regularne wizyty u stomatologa i dbałość o przyzębie są integralną częścią terapii ogólnomedycznej.

Postępowanie lecznicze i rola pacjenta w terapii

Leczenie przewlekłego zapalenia przyzębia ma charakter wieloetapowy i wymaga ścisłej współpracy pomiędzy pacjentem a zespołem stomatologicznym. Podstawowym celem jest eliminacja złogów bakteryjnych i kamienia, redukcja stanu zapalnego oraz zahamowanie postępu utraty kości. Proces ten można podzielić na etap higienizacyjny, niefarmakologiczny, ewentualne leczenie chirurgiczne oraz długoterminową fazę podtrzymującą.

Etap wstępny polega na profesjonalnym oczyszczeniu zębów z kamienia naddziąsłowego i poddziąsłowego, osadów oraz płytki bakteryjnej, najczęściej z użyciem skalingu ultradźwiękowego i piaskowania. Istotne jest także wypolerowanie powierzchni koron, aby utrudnić ponowne odkładanie się osadów. Równolegle pacjent otrzymuje dokładny instruktaż higieny jamy ustnej, obejmujący wybór odpowiedniej szczoteczki, pasty, nici dentystycznej, szczoteczek międzyzębowych i irygatora.

W wielu przypadkach konieczne jest przeprowadzenie kiretażu, czyli mechanicznego oczyszczania kieszonek przyzębnych za pomocą specjalnych narzędzi ręcznych lub maszynowych. Kiretaż zamknięty wykonywany jest bez nacinania dziąsła, przy mniejszych głębokościach kieszonek. W zaawansowanych stadiach przewlekłego zapalenia przyzębia stosuje się natomiast kiretaż otwarty (zabiegi płatowe), podczas którego chirurgicznie odsłania się powierzchnie korzeni i kości, umożliwiając dokładne usunięcie wszystkich złogów i wygładzenie korzeni.

Nowoczesna periodontologia korzysta także z metod regeneracyjnych, które polegają na próbie odtworzenia utraconych tkanek przyzębia. W wybranych przypadkach stosuje się materiały kościozastępcze, błony zaporowe, emalietyny lub koncentraty płytek krwi, mające pobudzać tworzenie nowej kości i włókien ozębnej. Skuteczność tych zabiegów zależy jednak od wielu czynników, w tym od ogólnego stanu zdrowia pacjenta, stopnia utraty tkanek oraz jego zaangażowania w utrzymanie idealnej higieny.

Leczenie przewlekłego zapalenia przyzębia może być wspomagane antybiotykoterapią miejscową lub ogólną, zwłaszcza w przypadkach agresywnej formy choroby, obecności głębokich kieszonek ropnych czy pacjentów z poważnymi schorzeniami ogólnymi. Stosuje się m.in. miejscowe żele i wkładki z antybiotykiem lub preparaty antyseptyczne na bazie chlorheksydyny. Każdorazowo decyzja o farmakoterapii powinna być jednak indywidualnie dostosowana i poprzedzona analizą korzyści oraz ryzyka.

Kluczową rolę w leczeniu odgrywa sam pacjent. Nawet najlepiej przeprowadzony skaling czy zabieg chirurgiczny nie przyniosą trwałych efektów, jeśli chory nie będzie konsekwentnie dbał o codzienną profilaktyka w domu. Niezbędne jest regularne, co najmniej dwa razy dziennie, szczotkowanie zębów właściwą techniką, dokładne oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych oraz stosowanie płukanek antybakteryjnych, jeśli zaleci je stomatolog. Konieczne są także wizyty kontrolne w gabinecie co 3–6 miesięcy, w ramach tzw. fazy podtrzymującej, podczas których lekarz ocenia stan przyzębia, przeprowadza zabiegi higienizacyjne i koryguje instruktaż.

W przypadkach znacznego zniszczenia przyzębia konieczne bywa leczenie interdyscyplinarne, z udziałem periodontologa, protetyka, ortodonty i chirurga stomatologicznego. Po ustabilizowaniu procesu zapalnego planuje się uzupełnienie braków zębowych, np. za pomocą mostów, protez szkieletowych czy implantów. Warunkiem powodzenia implantoterapii jest jednak całkowita kontrola stanu zapalnego oraz bardzo dobra higiena. Pacjent musi być świadomy, że wszczepy również mogą ulec chorobie przypominającej zapalenie przyzębia – periimplantitis – jeśli zaniedba on pielęgnację jamy ustnej.

Profilaktyka, edukacja i znaczenie wizyt kontrolnych

Najskuteczniejszą metodą walki z przewlekłym zapaleniem przyzębia jest jego zapobieganie. Stomatologia kładzie coraz większy nacisk na profilaktykę, która obejmuje zarówno działania prowadzone w gabinecie, jak i codzienne nawyki pacjenta. Podstawą jest prawidłowa higiena jamy ustnej, polegająca na systematycznym usuwaniu płytki bakteryjnej z powierzchni zębów i dziąseł. Odpowiednia technika szczotkowania, delikatna, ale dokładna, pozwala zminimalizować ryzyko odkładania się osadów i rozwoju stanu zapalnego.

Niezwykle istotne jest też oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych, w których gromadzi się nawet do 40% płytki. W zależności od warunków zgryzowych stosuje się nici dentystyczne, szczoteczki międzyzębowe, wykałaczki dentystyczne lub irygator wodny. Wiele osób wymaga indywidualnie dobranego zestawu akcesoriów, ustalonego podczas wizyty u stomatologa lub higienistki stomatologicznej. Dodatkowo, u pacjentów z podwyższonym ryzykiem chorób przyzębia zaleca się stosowanie płukanek przeciwbakteryjnych oraz past z dodatkiem substancji aktywnych wpływających na dziąsła.

Regularne wizyty kontrolne u stomatologa, odbywane co 6 miesięcy, a u pacjentów periodontologicznych nawet częściej, umożliwiają wczesne wykrycie niepokojących objawów. Lekarz może zauważyć pierwsze oznaki zapalenia dziąseł, niewielkie recesje, początki kamienia poddziąsłowego czy zmiany w ułożeniu zębów, zanim pacjent odczuje jakiekolwiek dolegliwości. Wczesna interwencja pozwala na szybkie odwrócenie łagodnych stanów zapalnych i zapobiega przejściu w formę przewlekłą.

Istotnym elementem profilaktyki jest także edukacja zdrowotna. Pacjent powinien wiedzieć, jakie znaczenie ma palenie tytoniu, dieta bogata w cukry, nieleczona cukrzyca czy stres dla rozwoju chorób przyzębia. Stomatolog, obok leczenia, pełni rolę doradcy, wskazując na potrzebę modyfikacji stylu życia, współpracy z innymi specjalistami medycznymi oraz monitorowania chorób ogólnych. Dzięki temu możliwe jest holistyczne podejście do zdrowia pacjenta, w którym jama ustna nie jest traktowana w oderwaniu od reszty organizmu.

W dobie starzenia się społeczeństw i rosnącej liczby osób z chorobami przewlekłymi znaczenie profilaktyki chorób przyzębia wciąż rośnie. Zachowanie naturalnych zębów do późnych lat życia jest możliwe, jeśli pacjent od młodości przywiązuje wagę do regularnych wizyt u dentysty, właściwej profilaktyka domowej oraz unikania czynników ryzyka. Współczesna stomatologia dysponuje szerokim wachlarzem narzędzi diagnostycznych i terapeutycznych, jednak bez świadomej postawy pacjenta nawet najlepsze metody mogą okazać się niewystarczające.

Znaczenie przewlekłego zapalenia przyzębia w stomatologii i podsumowanie

Przewlekłe zapalenie przyzębia zajmuje szczególne miejsce w stomatologii jako choroba o ogromnym znaczeniu epidemiologicznym, funkcjonalnym i społecznym. Jest główną przyczyną utraty zębów u dorosłych, a jednocześnie jednym z tych schorzeń, którym w dużej mierze można zapobiegać. Zrozumienie natury tej choroby – jej przyczyn, mechanizmów rozwoju, objawów i powikłań – jest kluczowe zarówno dla dentystów, jak i pacjentów.

W praktyce klinicznej przewlekłe zapalenie przyzębia wymaga kompleksowego, często długotrwałego postępowania. Leczenie nie ogranicza się do pojedynczego zabiegu, lecz obejmuje całokształt opieki periodontologicznej: od etapu higienizacyjnego, poprzez zabiegi kiretażu i ewentualne procedury regeneracyjne, aż po fazę podtrzymującą, trwającą nieraz przez całe życie pacjenta. Wymaga to cierpliwości, systematyczności i dobrej komunikacji między lekarzem a chorym.

Coraz lepiej poznawane są powiązania między chorobami przyzębia a ogólnym stanem zdrowia. Z tego względu stomatolog staje się partnerem innych specjalistów w procesie leczenia pacjentów z chorobami układu sercowo‑naczyniowego, metabolicznymi, reumatologicznymi czy w okresie ciąży. Troska o przyzębie przekłada się na poprawę jakości życia, zdolność do prawidłowego żucia, mowę, estetykę uśmiechu, a także ogólne samopoczucie.

Najważniejsze przesłanie płynące z wiedzy na temat przewlekłego zapalenia przyzębia brzmi: to choroba w dużej mierze możliwa do kontrolowania i spowalniania, pod warunkiem odpowiednio wczesnej diagnostyki i konsekwentnej profilaktyki. Regularne wizyty w gabinecie stomatologicznym, właściwa profilaktyka domowa, unikanie czynników ryzyka oraz współpraca z lekarzami innych specjalności tworzą razem skuteczną strategię ochrony przyzębia. Dzięki temu możliwe jest zachowanie własnych zębów i zdrowych dziąsła przez długie lata, co ma ogromne znaczenie zarówno dla zdrowia, jak i komfortu codziennego funkcjonowania.

FAQ – najczęstsze pytania o przewlekłe zapalenie przyzębia

1. Czy przewlekłe zapalenie przyzębia można całkowicie wyleczyć?
W większości przypadków celem leczenia jest nie tyle całkowite wyleczenie, co zatrzymanie lub znaczne spowolnienie postępu choroby. Utrata kości i przyczepu łącznotkankowego jest procesem w dużej mierze nieodwracalnym, jednak dzięki profesjonalnemu leczeniu i wzorowej higienie można uzyskać stabilizację przyzębia na długie lata. Kluczowa jest regularna kontrola stomatologiczna oraz konsekwentna profilaktyka domowa.

2. Jak często powinienem zgłaszać się do dentysty, jeśli mam chorobę przyzębia?
Pacjenci z rozpoznanym przewlekłym zapaleniem przyzębia powinni pojawiać się w gabinecie częściej niż osoby z całkowicie zdrowym przyzębiem. Zwykle zaleca się wizyty co 3–4 miesiące w fazie podtrzymującej, podczas których lekarz ocenia stan dziąseł, dokonuje pomiaru kieszonek, usuwa nowe złogi oraz koryguje instruktaż higieny. Dokładna częstotliwość ustalana jest indywidualnie na podstawie stopnia zaawansowania choroby i obecności czynników ryzyka.

3. Czy przewlekłe zapalenie przyzębia zawsze powoduje ból?
Choroby przyzębia w początkowych i średnich stadiach najczęściej przebiegają bez bólu, co sprawia, że wielu pacjentów je bagatelizuje. Objawami są raczej krwawienie dziąseł, nieprzyjemny zapach z ust, obrzęk czy wydłużenie zębów. Ból pojawia się zwykle dopiero w momencie ostrych powikłań, takich jak ropień przyzębny, silny stan zapalny lub znaczne rozchwianie zębów. Dlatego brak bólu nie oznacza braku choroby – konieczne są regularne kontrole stomatologiczne.

4. Czy palenie papierosów ma duży wpływ na choroby przyzębia?
Palenie tytoniu jest jednym z najważniejszych modyfikowalnych czynników ryzyka przewlekłego zapalenia przyzębia. U palaczy częściej występują zaawansowane postacie choroby, szybciej postępuje zanik kości, a wyniki leczenia są gorsze. Dym tytoniowy upośledza ukrwienie dziąseł, maskuje objawy zapalenia (np. krwawienie) oraz obniża zdolności obronne organizmu. Rzucenie palenia znacząco poprawia rokowanie periodontologiczne i jest jednym z kluczowych elementów terapii.

5. Czy osoby z cukrzycą są bardziej narażone na przewlekłe zapalenie przyzębia?
Tak, cukrzyca – szczególnie źle kontrolowana – istotnie zwiększa ryzyko rozwoju i szybszej progresji chorób przyzębia. Podwyższony poziom glukozy sprzyja infekcjom, zaburza proces gojenia i nasila reakcję zapalną w tkankach przyzębia. Z drugiej strony, aktywny stan zapalny w przyzębiu utrudnia utrzymanie prawidłowej glikemii. Dlatego diabetycy powinni pozostawać pod stałą opieką stomatologiczną, a leczenie przyzębia jest ważnym elementem kompleksowej terapii cukrzycy.

Chcesz umówić się na wizytę?

Zapisz się już dziś! Możesz to zrobić za pomocą formularza lub telefonicznie.

Podobne artykuły

Zadzwoń Umów się na wizytę